Wysekcjonowane wpisy z pingera - tylko wartosciowe.
kanał informacyjny dla slowa czarna
USA: Watykan może stanąć przed sądem z powodu skandali pedofilskich
Państwo Watykan może odpowiedzieć przed amery-kańskim sądem za tuszowanie skandali pedofilskich w Kościele - orzekł wczoraj sąd apelacyjny w Chicago.
Jeśli przegra,ofiary zażądają wysokich odszko-dowań. A te zrujnowały już kilka amerykańskich diecezji.Orzeczenie sędzi Julii Smith Gibbons nie rozstrzyga o winie lub niewinności Watykanu, ale może zapoczątkować nową falę procesów przeciwko Kościołowi w USA. Pomimo zastrzeżeń nuncjatury w Waszyngtonie sąd apelacyjny postanowił, że immu-nitet przysługujący w USA państwom obcym nie daje Watykanowi pełnej ochrony w procesach związanych z przestępstwami seksualnymi księży.
Dotychczas odpowiadali za nie wyłącznie ich bezpośredni sprawcy i - poprzez odszkodowania - poszczególne diecezje.
Pozew złożony przez Jamesa O'Bryana, Michaela Turnera i Donalda Poppe'a,którzy oskarżają księży o molestowanie w Louisville do lat 70., spędzał sen z powiek kościelnym adwokatom już od kilku lat. W 2005 r.ówczesny watykański sekretarz stanu kard. Angelo Sodano prosił Condoleezzę Rice, aby jej podwładni przypomnieli amerykańskim sądom o immunitecie.
Podczas niedawnej pielgrzymki Benedykta XVI część jego doradców sprzeciwiała się spotkaniu papieża z ofiarami księży, bo - jak twierdzili - byłby to dla sądu "dowód współsprawstwa" Watykanu. Benedykt XVI nie posłuchał, a jego prywatna rozmowa z ofiarami stała się jednym z najważ-niejszych momentów pielgrzymki.
Watykan nie będzie sądzony za molestowanie przez księży, lecz za tuszowanie ich przestępstw przez przełożonych -biskupów i zwierzchników zakonnych.
Kiedy skandale pedofilskie znalazły się na czołówkach amerykańskich mediów w 2001 r., wielu Amerykanów bardziej niż skala przestępstwa porażało postępowanie niektórych biskupów, którzy nie odsuwali podejrzanych kapłanów od pracy, lecz przenosili ich do innych parafii, a oskarżenia trzymali w tajemnicy. Wprawdzie kard. Bernard Law z Bostonu, któremu groził za to proces, złożył dymisję, ale potem uciekł przed prokuratorami do Watykanu,gdzie objął prestiżowy urząd zwierzchnika
papieskiej bazyliki Santa Maria Maggiore.
Koronnym argumentem dla amerykańskiego sądu stała się instrukcja "Crimen Sollicitationis" wydana w 1962 r. przez Święte Oficjum dotycząca księży
podejrzewanych o molestowanie podczas spowiedzi oraz podejrzanych o inne crimines pessimi - czyli czyny homoseksualne, pedofilię i zoofilię.
Instrukcja, którą zalecano przechowywać w tajnych archiwach diecezji, nakazywała pełną dyskrecję sędziom kościelnym, podejrzanym, pokrzywdzonym
oraz świadkom w procesach biskupich dotyczących przestępstw seksualnych.
Złamanie przysięgi milczenia równało się ekskomunice.
Instrukcja, która przestała obowiązywać w 1983r., wywołała przed kilku laty burzę w amerykańskich mediach. Dla części ekspertów jest ona potwier-dzeniem, że krycie księży pedofilów przez ich biskupów było nakazane przez Watykan.- Święte Oficjum utwierdzało hierarchów w przekonaniu, że problemy seksualne lepiej zamiatać pod dywan - twierdzi Barbara Dorris z organizacji wspomaga-jącej ofiary molestowania.
Inni przekonują, że "Crimen Sollicitationis" chroniła tajemnice procesu kościelnego, ale nie zabraniała kierowania spraw do sądów państwowych i publicznego ogłaszania kar kościelnych.
Kościół w odpowiedzi na falę skandali pedofil-skich w USA opracował w 2002 r. nowe reguły postępowania z podejrzanym księżmi, które utrudniają tuszowanie domniemanych przestępstw. Ale wciąż budzą kontrowersję, bo brak w nich
jasnego polecenia, aby biskup po otrzymaniu sygnału o molestowaniu przez księdza oprócz wszczęcia postępowania kościelnego składał donos do prokuratury. A to, jak przekonuje część krytyków Kościoła, stwarza pole do nadużyć.
- Zawiadomienie prokuratury o przestępstwach to oczywistość. Nie trzeba tego zapisywać w kościelnych dokumentach - przekonują obrońcy nowej instrukcji.
Jeśli Watykan przegra proces, będzie musiał płacić odszkodowania na rzecz ofiar molestowania. A jeśli nie zapłaci, to komornicy będą mogli ścigać podróżujących do USA watykańskich hierarchów.
No i okazuje sie, że poseł Górski miał rację. Ta czarna zaraza zniszczy cała cywilizację.
Pani eprezydencie, zamiast atakować odwiecznego wroga Polski - czyli Rosję - proponuję dokonać zmasowanego ataku na tą obrzydliwą Amerykę bo ona zniszczy nasą stolicę, czyli Watykan. A my, biedni, będziemy musieli płacić więcej na tacę i to już nie dobrowolnie ale trzeba będzie wydać ekstraordynaryjną ustawę o dodatkowym podatku na ratowanie Watykanu i czarnych mundurów.
Chylmy czoła przed posłem PiS i jego wielkim wodzem. Wiedział jednak wcześniej co nas czekać może.
Autor(ka) wpisu: